Na o
statniej aukcji Wójcicki – Polski Dom Aukcyjny oferowany był złoty Krzyż Wojskowy Polski, rzekomo “wykonany w warszawskim zakładzie Pawła Siennickiego“. Krzyże wykonane przez Pawła Siennickiego są bardzo charakterystyczne, więc łatwo je rozpoznać. Oferowany egzemplarz faktycznie był na nich wzorowany, ale nie pochodził z tego zakładu jubilerskiego. Widać to bardzo dokładnie po porównaniu medalionów z pogonią. Nie wchodząc w liczne detale warto zwróćić uwagę na kierunek skrętu wieńca. W egzemplarzu oferowanym przez PDA Wójcicki jest on prawoskrętny (po lewej). W krzyżach produkcji Siennickiego lewoskrętny (po prawej).
Jeszcze poważniejszym błędem jest próba przypisania tego egzemplarza konkretnemu kawalerowi. Krzyże z XIX wieku nie były numerowane. Tak więc obecnie jedynym sposobem powiązania ich konkretną osobą jest proweniencja. Jeszcze w okresie międzywojennym takich krzyży które miały określone pochodzenie było niemało. Dziś należą do dużych rzadkości. Podkreślił to zreszą wspomniany dom aukcyjny pogrubionymi słowami “Rzadka i ceniona pamiątka z okresu Powstania Listopadowego, którego udokumentowane pochodzenie z rodziny Zachertów nadają jej szczególną wartość.” Jednocześnie we wcześniejszym fragmencie opisu krzyż został przypisany Ludwikowi Zachertowi. Jak wątpliwa jest to atrybucja sugeruje już sam opis aukcyjny:
“Według relacji rodziny, prezentowany egzemplarz został przyznany Janowi Fryderykowi Zachert. Jednak według źródeł, Jan Zachert nie brał czynnego udziału w postaniu listopadowym. Najprawdopodobniej krzyż należał do jego syna, Ludwika Zacherta, oficera Gwardii Narodowej.
Ludwik Zachert urodził się 1808/1809 roku jak jedyny syn Jana Fryderyka Zacherta. Brał udział w powstaniu listopadowym jako porucznik Gwardii Narodowej. W 1839 roku poślubił Emilię Gostkowską (herb Gozdawa) z Gostkowa. Wraz z żoną przeniósł się do Kromołowa koło Zawiercia. W latach 1845-1846 pełnił funkcję burmistrza Kromołowa. Miał piątkę dzieci, zmarł w Rokitnie Szlacheckim 26 października 1849 roku w wieku 40 lat.“
Skoro rodzinny przekaz nie zgadzał się z faktami, a Jan Zachert nie brał udziału w postaniu, autor opisu postanowił postawić hipotezę, że krzyż należał do jego syna. Po czym bezkrytycznie przeszedł do puenty, że hipoteza ta jest prawdziwa. Lista kawalerów Krzyża Wojskowego Polskiego z okresu powstania listopadowego jest znana. Została ogłoszona drukiem jeszcze w XIX wieku, a obecnie dostępna jest w bibliotekach cyfrowych. Tak więc łatwo można sprawdzić, że ani Jan, ani Ludwik nie otrzymali takiego ani żadnego innego Krzyża Wojskowego Polskiego. Co więc miał na myśli autor pisząc, że pochodzenie krzyża jest udokumentowane?