Rzecz o wyborach

“Niemcy w liczbie 27, nie zważając na abstynencję polską, przystąpili do wyborów. Posłem został asesor sądowy Wolff. W innych powiatach, przeważnie polskich, w ten sam sposób wybory się odbyły. Polacy solidarnie uchylili się od głosowania, Niemcy natomiast z prawa swego korzystali. Tak tedy poseł Niemiec wyjechał wprawdzie do Frankfurtu, ale przez dłuższy czas było sprawą nierozstrzygniętą, czy mu tam zasiadać i głosować wolno, bo go za rzeczywistego zastępcę ogółu ludności uważać nie chciano.

[…]

W maju następnego roku (1849) zgromadził się w Frankfurcie inny parlament, wybrany na podstawie prawidłowego regulaminu. Jako wysłaniec powiatów brodnickiego i lubawskiego wybrany 170 głosami polskimi przeciw 60 niemieckim powtórnie Łyskowski założył protest przeciw inkorporacji, ale tym razem nie miał powodzenia. Niemcy odmówili innym narodowościom w obrębie Rzeszy wolności i równouprawnienia”.

ks. A. Mańkowski, Walka Pomorza o polskość pod zaborem pruskim 1772-1920,

[w:] “Księga pamiątkowa X lecia Pomorza”, Toruń 1930, s. 6

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.