LAMUS – 50 aukcja książek i grafiki

W zeszły weekend warszawski antykwariat Lamus organizował swoją 50 aukcję książek i grafiki. Pomimo bardzo sympatycznego jubileuszu, aukcja była nietypowa. Antykwariat zwyczajowo organizuje aukcje w dwóch formułach – tradycyjnej i internetowej. Aukcje tradycyjne odbywają się w Bibliotece Narodowej i gromadzą pokaźną liczbę uczestników. Aukcje internetowe organizowane są za pośrednictwem dedykowanego portalu secretera.pl i mają swoją odrębną numerację. Tym razem, jak przypuszczam ze względu na ograniczenia wynikające ze stanu epidemiologicznego, aukcja tradycyjna odbyła się wyłącznie w formule internetowej. Pozostaje żałować, że takie okoliczności dotknęły właśnie aukcję jubileuszową. Tym bardziej, że aukcje antykwariatu Lamus zawsze obfitują w wiele interesujących obiektów, które nawet jeśli pozostają poza bezpośrednim kręgiem zainteresowań kolekcjonerskich, przyjemnie jest zobaczyć na żywo. Z drugiej strony, kto się spodziewał po katalogu aukcji jubileuszowej specjalnej oferty, będzie zawiedziony. Lamus trzyma stały, bardzo wysoki poziom od wielu lat i chyba nie jest w stanie już niczym zaskoczyć. Gdybym miał opisać wszystkie pozycje, które zwróciły moją uwagę, ten wpis zajął by pewnie kilkanaście razy więcej objętości. Dlatego pozwolę sobie na subiektywny wybór kilku ciekawostek z wyższej i niższej półki.

Do tej pierwszej grupy należy niewątpliwie projekt dyplomu nadania orderu Orła Białego dla Antoniego Krasickiego. Dokument pochodzi z 1792 roku i opatrzony jest podpisem Stanisława Augusta Poniatowskiego. Nie posiada jednak pieczęci koronnej, ani kontrasygnaty sekretarza królewskiego. Dlaczego zwróciłem na niego uwagę pomimo, że ostatecznie Antoni Krasicki nie został kawalerem najwyższego polskiego orderu? Dlatego, że z dyplomem wiążą się ważne okoliczności historyczne. Najprawdopodobniej został przygotowany w okresie między sierpniem, a listopadem 1792 roku, kiedy władza królewska była mocno ograniczana przez członków konfederacji targowickiej. Autor opisu w katalogu zwrócił uwagę, że “wyjątkowość tego dokumentu tkwi w autentycznym królewskim podpisie“. Oczywiście nie chodzi o to, że podpis ostatniego króla polski jest jakąś rzadkością. Chodzi o to, że umieszczony został na dokumencie, który ostatecznie nie uzyskał mocy prawnej. Dlatego, wbrew opisowi katalogu, nie uważam aby był to dyplom nadania orderu Orła Białego lecz jego projekt. Ewentualnie należy go traktować jako list, w którym król wyraża wolę nadania takiego orderu Antoniemu Krasickiemu. Choć oczywiście w tym wypadku wola ta znalazła swój aktywny wyraz i król podjął ostatecznie nieskuteczną próbę zrealizowania powziętego zamiaru. Dokument oferowany był z ceną wywoławczą 5.000 zł. i ostatecznie znalazł nabywcę za kwotę 18.400 zł.

Innym obiektem, którym chętnie bym ozdobił swoje ściany, a który pozostanie wyłącznie wpisem na tej stronie jest szkic Piotra Michałowskiego, przedstawiający jeźdźców na koniu. Niestety załączone do katalogu zdjęcie jest niewielkie i trudno dostrzec szczegóły umundurowania. Biorąc jednak pod uwagę zainteresowania słynnego malarza batalisty nie wykluczam, że było to studium przedstawiające ułanów z okresu księstwa warszawskiego lub powstania listopadowego. Nieco łatwiejszy w identyfikacji był drugi szkic, przedstawiający dość jednoznacznie kirasjerów. Jednego od zadu, a drugiego w pozycji 3/4 od tyłu. Jeśli przyjąć, że szukamy żołnierzy z tych samych okresów historycznych, to w rachubę wchodzą tylko jeźdźcy 14. Pułk Kirasjerów Księstwa Warszawskiego. To co widzimy na szkicu i to co wiemy o umundurowaniu tego pułku, nie wyklucza mojej hipotezy. Tym samym, z dwóch oferowanych, uważam ten szkic za zdecydowanie ciekawszy. Nie tylko dlatego, że możliwa jest atrybucja konkretnej formacji wojskowej ale także dlatego, że 14. Pułk Kirasjerów należy do formacji rzadkich. Szkic oferowany był z ceną wywoławczą 5.000 zł. Niestety nie śledziłem wyniku aukcji.

Należy pamiętać, że kolekcjonerstwo to nie tylko pamiątki za wiele tysięcy złotych i perełki można znaleźć także w znacznie niższych kwotach. Szczególnie jeśli mówimy o specjalizacji antykwariatu Lamus, czyli o literaturze i książkach bibliofilskich. Dlatego na omawianej aukcji poza klasyczną pozycją, jaką jest pierwsze wydanie Pana Tadeusza, znalazły się także inne sympatyczne książki. Wśród nich moją uwagę zwróciło “Zbójnictwo na Podhalu” Zdzisława Wróbla z 1929 roku. Przyznam się, że nie czekałem na aukcję i skorzystałem ze skanu dostępnego bibliotece cyfrowej. Doskonała lektura na jeden wieczór, która w lekkiej formie wprowadza nas w świat dawnych góralskich watażków. Przy okazji polecam przeglądanie katalogów aukcji bibliofilskich pod kątem ciekawych inspiracji do lektury. Tak jak babcia mojej żony mówiła: “nawet nie wiesz, że jesteś głodny“, tak ja sobie czasem myślę, że nawet nie myślałem, że chcę coś przeczytać.

1 Comment

  1. Dzień dobry,

    czy może Pan podać swój adres mailowy / inny kontakt? Chciałbym zapytać o kwestię odznaki WSWoj. Kurs Intendentury.

    Pozdrowienia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.