5 aukcja Numimarket

To kolejna aukcja z rzędu organizowana przez Numimarket, na której wypatrzyłem coś co chętnie bym posiadał w zbiorze. Powiem więcej, tym razem moją uwagę zwróciły aż dwie pamiątki. Biorąc pod uwagę moje niszowe zainteresowania, jest to wynik całkiem przyzwoity. Pierwszą z nich był medal pamiątkowy wybity na cześć Feliksa Łubieńskiego. Swoje główne zasługi położył on w okresie Księstwa Warszawskiego, kiedy pełnił funkcję Ministra Sprawiedliwości. W tym czasie wykazał się dużą aktywnością i wprowadził szereg bardzo nowoczesnych rozwiązań, z których tylko część została wypisana na medalu. Utworzona w 1808 roku Szkoła Prawa, była prekursorką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Feliks Łubieński widział w niej kuźnię przyszłych kadr prawniczych dla mało sprofesjonalizowanego w początku XIX wieku wymiaru sprawiedliwości. Wprowadzenie na ziemiach polskich Kodeksu Napoleona jest zasługą ówczesnego Ministra Sprawiedliwości tylko w takim zakresie w jakim oceniamy sprawność tego wdrożenia. Oczywiste było bowiem, że w Księstwie Warszawskim musiał on być wprowadzony. Z dzisiejszej perspektywy wydaje się to dość oczywiste ale należy pamiętać, że w ówczesnych warunkach społeczno politycznych, nie było to wcale takie łatwe. Kodeks zrywał z wieloma ówczesnymi zwyczajami prawnymi. Jednocześnie, ze względu na zalegalizowanie małżeństw świeckich, jego wprowadzeniu przeciwny był kościół rzymskokatolicki. Więcej, wielu duchownych protestowało przeciw temu, że stali się urzędnikami stanu cywilnego i mieli udzielać świeckich ślubów. Sprawa nie była ani łatwa, ani oczywista. Na szczęście Feliks Łubieński, jako sprawny i sumienny urzędnik, cieszył się dużym poparciem księcia warszawskiego Fryderyka Augusta. Dzięki temu mógł swobodnie wprowadzać te i inne nowinki, na które nie starczyło już miejsca na medalu. Jedną z nich były sądy pokoju, które pozostawiły po sobie wspaniałą pamiątkę historyczną w postaci medali dla sędziów i podsędków pokoju. Wszystkich bliżej zainteresowanych tą postacią odsyłam do doskonałych pamiętników Feliksa Łubieńskiego, opracowanych przez Władysława Chomętowskiego i wydanych w Warszawie w 1876 roku. Wracając jednak do samego medalu. Aukcja rozpoczęła się od skromnego poziomu 500 zł., więc już przed rozpoczęciem aukcji pojawiły się pierwsze oferty. Ostatecznie licytacja zakończyła się kwotą 4.956 zł., uwzględniając prowizję domu aukcyjnego.

Drugim intrygującym, a jak się zaraz okaże może nawet sensacyjnym medalem, oferowanym na opisywanej aukcji numimarketu był medal upamiętniający Roberta Cutlar Fergussona. Był on adwokatem szkockiego pochodzenia o poglądach sprzyjających mniejszościom narodowym szukającym swoich dróg do niepodległości. Jako członek brytyjskiego parlamentu wspierał powstanie listopadowe i polską emigrację. Napisał nawet poemat pod tytułem “Polska”. W efekcie zasłużył sobie na medal pamiątkowy autorstwa Władysława Oleszczyńskiego. Medal ten był wybity relatywnie wcześnie, bo już w 1832 lub 1833 roku. Postać wymagająca niewątpliwego odświeżenia w polskiej historii, ponieważ nie posiada nawet własnej notki w Wikipedii. Być może powinno się to zmienić. Jednak moje największe zainteresowanie wzbudził fakt, że był to jedyny znany mi dotychczas egzemplarz medalu odbity w srebrze. Odmiana taka nie jest notowana nawet w referencyjnym dla medali popowstaniowych katalogu zbioru Ludwika Gocla. W dodatku medal wyśmienicie zachowany. Medale wybite w brązie spotyka się nieczęsto, a medalu w srebrze jeszcze nie widziałem. Nic dziwnego, że został wystawiony na aukcji z cena wywoławczą 2.000 zł., a ostatecznie sprzedany w cenie 9.912 zł. wliczająca w to prowizję domu aukcyjnego. Jeśli się nie mylę, to stał się w ten sposób jednym z najdroższych polskich medali XIX wieku. Takiego podsumowania tej aukcji się nie spodziewałem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.