16 aukcja Poznańskiego Domu Aukcyjnego

Rusza sezon aukcyjny, więc na reszcie jest o czym pisać. Tak sobie pomyślałem, kiedy zabierałem się do tego wpisu. Rzeczywiście ruszył i to na tyle ostro, że datę publikacji tego wpisu odkładałem kilkukrotnie. 16 aukcja Poznańskiego Domu Aukcyjnego była jednym z wydarzeń otwierających ten sezon aukcyjny. Dodatkowo jest to powrót do działalności aukcyjnej Sergiusza Stube, który przed kilku laty organizował wspólne aukcje z Podlaskim Gabinetem Numizmatycznym Marcina Melcera. Dlatego chciałem o nim napisać kilka zdań, ale bieżące wydarzenia ciągle opóźniały publikację tego postu. Dlatego nareszcie przejdźmy do rzeczy. Powrót można uznać za bardzo udany. Na dwudniowej aukcji zaoferowano ponad 1.700 obiektów z zakresu numizmatyki i dziedzin pokrewnych. Co jednak ważniejsze, to nie ilość tylko jakość oferowanych pamiątek świadczyła o sukcesie tej aukcji. Bardzo ciekawym zabiegiem, zachęcającym do uczestnictwa w aukcji, było rozpoczęcie licytacji od niskich, a czasem nawet od zaskakująco niskich, cen wywoławczych. W szczególności reguła ta dotyczyła działu literatury, w którym oferowany było aż 266 pozycji. To chyba największa tego typu oferta na nie bibliofilskiej aukcji. Wracając jednak do cen wywoławczych. Dla przykładu komplet czterech tomów Gabinetu medalów polskich hrabiego Raczyńskiego oferowany był z ceną wywoławczą 100 zł. Cały szereg innych, ciekawych i rzadkich pozycji z zakresu literatury numizmatycznej oferowany był nawet od 10 zł. Najwyraźniej Sergiusz Stube uznał, że jakość obroni się sama i miał rację. Literatura na aukcji sprzedana została w relatywnie wysokich cenach. Pora więc przejść do omówienia tego co na aukcjach interesuje mnie najbardziej, czyli medali.

Moją szczególną uwagę zwróciły dwa działy. Pierwszym z nich był obejmujący 198 pozycji dział medali. Z okresu Polski królewskiej można wskazać sympatyczny drobiazg jakim były medaliki wybity z okazji odsieczy wiedeńskiej i kilka medali z czasów panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ciekawiej prezentowała się oferta medali XIX wiecznych, którą otwierał opisany na tej stronie medal w podziękowaniu za ostatnią dekadę XVIII wieku. Było także kilka klasyków, z których za ciekawostkę należy uznać pozłocony medal na pamiątkę śmierci ks. Józefa Poniatowskiego. Jednak moją uwagę zwrócił brązowy medal wzrostowi rękodzieł z późniejszym wykonaniem rewersu Józefa Majnerta. Egzemplarz został entuzjastycznie opisany jako “bardzo rzadki, niepublikowany w fachowej literaturze wariant z obustronną sygnaturą medaliera i bez daty w odcinku“. W rzeczywistości wariant taki jest oczywiście w literaturze notowany. Po raz pierwszy opisał go Henryk Sadowskie w swoim opracowaniu Ordery i odznaki zaszczytne w Polsce, Warszawa 1904, s. 184. Bardziej współcześnie tą odmianę rewersu opisano i zilustrowano w katalogu pod redakcją W. Garbaczewskiego; Przemysł  sztuka polityka, Poznań 2015, s. 260. Według Sadowskiego medal powinie mieć w odcinku ręcznie wygrawerowaną datę nadania. Biorąc pod uwagę wyraźne pęknięcia stempla i większą ilość zachowanych egzemplarzy tej odmiany przypuszczam, że jest to późniejsze bicie z oryginalnych stempli. Dokładnie taka sama kombinacja awersu i rewersu odbita w brązie jest mi znana z Muzeum Narodowego w Warszawie i jeszcze w jednej kolekcji prywatnej. (Egzemplarz reprodukowany w katalogu Garbaczewskiego posiada awers z Mikołajem.) O swoich wątpliwościach dotyczących opisu aukcji poinformowałem Sergiusza Stube, który za moje informacje podziękował, ale opisu nie zmienił. Śledziłem ten fragment aukcji i informacja nie została sprostowana także w trakcie aukcji. Ostatecznie medal został sprzedany za 4.370 zł.

Poza tym na aukcji było jeszcze kilka ciekawych i rzadko spotykanych medali, które niekoniecznie osiągały wysokie ceny. Jestem przekonany, że przynajmniej kilka osób zainteresowanych tym działem wyszło z aukcji bardzo zadowolonych. Zresztą to wrażenie musiało towarzyszyć także i tym zwycięzcom, który zmuszeni byli zapłacić bardziej rynkowe ceny. Wśród nich z pewnością był nabywca okładkowej pozycji, czyli multipli Zygmunta III Wazy odbitej ze stempli słynnej 100 dukatowej monety. Pomimo iż była to odbitka w srebrze, osiągnęła cenę 385.250 zł.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.